DrukujDrukuj

Wystawa Katarzyny Wesołowskiej-Karasiewicz

Treść nie została jeszcze zweryfikowana przez moderatora.

Wystawa Katarzyny Wesołowskiej-Karasiewicz w skępskim klasztorze bernardynów

„Jedno tchnienie dwóch” to tytuł wystawy Katarzyny Wesołowskiej–Karasiewicz poświęconej duchowi świętemu – Veni Creator. Takiego artystycznego wydarzenia składającego się z wernisażu i prezentacji miniatury filmowej dawno w Skępem nie było... Patronat honorowy nad wystawą objął starosta lipnowski Krzysztof Baranowski, burmistrz Skępego Piotr Wojciechowski, Janusz Dobroś (burmistrz Lipna w kadencji 2006–2012), biskup płocki Piotr Libera, prowincjał Jarosław Kania, profesor Stanisław Zimniak oraz profesor UMK Marian Stępak. Nie zabrakło gospodarza sanktuarium maryjnego ojca Dobromiła M. Godzika. Na wernisaż przybyli zainteresowani sztuką mieszkańcy Skępego i Lipna.

Uroczyste otwarcie wystawy miało miejsce 22 maja 2015 r. o godzinie 14 przy ulicy Klasztornej 5 w refektarzu. Katarzyna Wesołowska–Karasiewicz to znana w kręgach artystycznych autorka wystaw indywidualnych i zbiorowych w Polsce i za granicą oraz laureatka wielu konkursów.

Po okolicznościowych przemówieniach zaproszonych gości obejrzano prezentację multimedialną, a następnie wyeksponowane prace. „Jedno Tchnienie Dwóch” to moja rozmowa z WIATREM… subtelne kompozycje na płachtach białego jedwabiu, kontrastujące z metalem, szkłem, lustrem, drewnem i piórami, poruszające się pod wpływem lekkich podmuchów” – napisała autorka wystawy w okolicznościowym folderze. Prace zostały zaprezentowane w klasztornym korytarzu. O każdej z nich mówiła artystka, objaśniając ich genezę. I tak są to dzieła zainspirowane przeszłością, dzieciństwem, macierzyństwem, miłością, wspomnieniem przedmiotów po bliskich osobach, przyszłością niepewną i niewiadomą… Aby zaznaczyć swoją obecność, można było na jednym z żywych obrazów zawiązać supełek, pod innym dziełem położyć kamyk, a po przejściu obok niektórych zauważyć jak jedwab podnosi się i „żegluje”… Ta wystawa „żyje” własnym życiem.

Wielkie wrażenie zrobiła na mnie instalacja „7”. Jest to siedem białych woreczków wiszących na sznurkach nad schodami subtelnie zaznaczonymi na jedwabiu. Co kryją woreczki?

Skępe, 6 VI 2015

Brak głosów